Grupy‎ > ‎Kangurki‎ > ‎Wiersze i piosenki 2016/2017‎ > ‎

Do fryzjera

1. Moja mama elegancka na co dzień, od święta,
wstaje rano czesze włosy i wałki nakręca.
Wałek z lewej, wałek z prawej, tu lakieru trochę.
Mieć fryzurę taką ładną każdy ma ochotę.

Ref. Tutaj loczek i tam loczek, a tam proste włoski.
Czy pasują tu kochani takie piękne loczki?
Moja mama tak potrafi fryzurę ułożyć,
Że mogłaby występować na pokazach mody.

2. Lecz czasami tak się zdarza, gdy wałki nakręca:
Olaboga! – krzyczy mama – fryzura klapnięta!
Ten za długi, ten za krótki, siwy włos na głowie.
Biegnę szybko do fryzjera, tylko on pomoże!

Ref. No bo fryzjer to od włosów przecież specjalista.
Pofarbuje i przystrzyże, loki pozakręca.
Aby mama piękna była i pełna uroku,
Do fryzjera często chodzi, rzecz to oczywista.

3. Kiedy mama od fryzjera przyjdzie, to ciekawe,
Raz jest ruda, raz jest czarna, blondynką jest czasem.
Chyba będę też fryzjerem,, bo to jest ciekawe,
Raz na rudo, raz na czarno wyczarować mamę.

Ref. No bo fryzjer to od włosów przecież specjalista.
Pofarbuje i przystrzyże, loki pozakręca.
Aby mama piękna była i pełna uroku,
Do fryzjera często chodzi, rzecz to oczywista.